Ciepła atmosfera, inspirujące rozmowy i bohaterki, które bez filtra mówią o samoakceptacji. Tak wyglądało spotkanie prasowe inaugurujące 6. edycję kampanii #lubiesiebie — inicjatywy, która od lat przypomina, że prawdziwe piękno zaczyna się od… lubienia siebie.
Kampania, która naprawdę ma sens
Świat pełen filtrów, idealnych kadrów i presji bycia „perfekcyjną” potrzebował takiej akcji bardziej niż kiedykolwiek. Tegoroczna edycja #lubiesiebie ponownie stawia na emocje, samoakceptację i zdrową relację z własnym ciałem. To nie jest projekt o poprawianiu czegokolwiek na siłę — to kampania o tym, by zobaczyć siebie bez zniekształceń, bez oceny i bez pośpiechu.
W trakcie wystąpienia organizatorzy podkreślali, że prawdziwe dbanie o siebie zaczyna się w środku. I choć w kampanii pojawia się także perspektywa medycyny estetycznej, to pozostaje ona w roli narzędzia wspierającego, a nie definiującego piękno.
Ambasadorki, które inspirują prawdziwością
Na scenie pojawiły się nowe ambasadorki #lubiesiebie — kobiety z różnych pokoleń, o odmiennych doświadczeniach, ale z jednym wspólnym mianownikiem: każda z nich zna wartość akceptacji i wie, jak trudna potrafi być ta droga.
W swoich wypowiedziach mówiły o momentach, w których łatwo zapomnieć o własnej wartości, oraz o tych chwilach, kiedy doceniają swoją siłę, charakter czy drobne codzienne sukcesy. Ich autentyczność zbudowała atmosferę bliskości — bez zadęcia, bez sztuczności, za to z poczuciem, że każda kobieta z widowni mogła odnaleźć w tych słowach cząstkę siebie.
6. edycja — nowa odsłona tego, co najważniejsze
Tegoroczna kampania to nie tylko przekaz „lub siebie” — to zachęta do codziennego zadawania sobie pytań: co czuję? czego potrzebuję? na czym chcę dziś się skupić?
Organizatorzy zapowiedzieli również kolejne działania, wydarzenia i materiały, które będą towarzyszyć kampanii przez cały rok.
#lubiesiebie — ruch, który rośnie z każdym rokiem
Widząc atmosferę wydarzenia, trudno się dziwić, że kampania z roku na rok zyskuje coraz większe grono odbiorców. To inicjatywa, która nie moralizuje, nie ocenia, tylko pokazuje, że każda kobieta ma prawo czuć się dobrze w swojej skórze. A jeśli potrzebuje wsparcia — również tego profesjonalnego — to może po nie sięgnąć bez wyrzutów sumienia.
Galeria uśmiechów i emocji
Poniższe fotografie ze spotkania idealnie uchwyciły esencję całego wydarzenia: życzliwe rozmowy, błysk w oku ambasadorek, spokój, radość i kilka chwil pełnych refleksji. Na zdjęciach widać wszystko to, co stanowi DNA #lubiesiebie — kobiecą solidarność, wsparcie i świadomość, że bycie „prawdziwą” to największa wartość.





























